Czarni Czudec – Aramix Niebylec1-2 (1-1) 03 Sierpień 2006 – 3 kolejka klasa A gr.1

03 Sierpień 2006 – 3 kolejka klasa A gr.1
Czarni Czudec – Aramix Niebylec1-2 (1-1)

BRAMKI:

0-1 Paweł Pezdan 3min
1-1 Dominik Machnica 13min – karny
1-2 Tomasz Sieczkowski 64

SKŁADY:
Czarni Czudec:
Lepionka – Baran(70 Głowacki), Paluch, Brzyski, Żybura – Gątarski, Machnica(70 Szafrański), Wilk, Czarnota – Szurek, Jodłowski

Aramix Niebylec: –

widzowie:
350

czerwone kartki:
Aramix: Wnęk 66min za 2 żółte
Czarni: Szurek 90min za 2 żółte i Brzyski 90min za kłótnie Żółte kartki:
Aramix: Madeja, Sieczkowski
Czarni Czudec: Czarnota, Brzyski

Sędziowie:

Zawodnicy Czarnych przyszykowali swoim kibicom koncert beznadziejnej i nieudolnej gry. Wszystkie gwiazdy na niebie wskazywały, że to Czudec będzie rządził na boisku. 7 dni jednak wystarczyły by zapomnieć na czym polega gra w piłkę nożną. Trudno odmówić zawodnikom ambicji, każdy no prawie każdy gracz wkładał sporo serca w grę, jednak oprócz woli walki przez 90 minut liczni zgromadzeni kibice mieliby problem w zanotowaniu jakiejś składnej zespołowej akcji.
Aramix Niebylec też niczym nie zachwycił, ich zerowa zdobycz po 2 kolejkach nie była przypadkiem, zagrali słabo a my dopasowaliśmy się do ich poziomu.
10 minutowe opóźnienie sprezentowali nam sędziowie, nie wiem co robili przez ten czas ale na pewno nie szkolili się w fachu. Pierwsza akcja w 2 minucie powinna zakończyć się rzutem karnym, ewidentny faul na Czarnocie jednak bez reakcji ze strony sędziego.Jeszcze dobrze nie zapomnieliśmy o tej sytuacji i już przegrywaliśmy 0-1. W 3 minucie Burkowi brakowało sił i dał się objechać rywalowi. P.Pezdan miał przed sobą tylko Lepionke i nie zostało mu nic innego jak wpakować futbolówkę do siatki.
W 9 minucie kolejny błąd sędziego tym razem nie odgwizdał podania zawodnika Aramixu do swojego bramkarza. 12min Wilk podaje do Juniora, ten zostaje sfaulowany. Sędzia tym razem nie miał wyjścia i pokazał na wapno. Rzut karny pewnie na bramkę zamienił Dominik Machnica. Zawodnik ten wystąpił w meczu na własne życzenie, gdyż jeszcze nie do końca wyleczył kontuzję, której nabawił się przed tygodniem.
Po wyrównującej bramce Czarni spoczęli na laurach. Aramix atakował, my jakby pewni swego odpieraliśmy ich ataki nie kwapiąc się do ataku.
Dopiero pod koniec 1 połowy zobaczyliśmy dwie indywidualne akcje, najpierw Szurek koncertowo minął kilu rywali po czym oddał bardzo silny strzał, niestety tuż nad bramką. Chwile później podobną akcją popisał się Machnica. W 44 min Gumiś ładnie wypuszcza Juniora, ten miał 100% sytuację, jednak znowuż piłka przeleciało koło słupka. Kilka indywidualnych akcji w końcówce mogło się podobać a ok. 300 os grupa kibiców z optymizmem czekała 15 min na drugą część spotkania.
Bez zmian wyszli Czarni na 2 odsłonę. 49 min rzut wolny z ok. 22m do piłki podszedł Szuwar, strzelił technicznie piłka ominęła mur, jedna na posterunku był Iskrzycki, pewnie łapiąc piłkę.
Romek Baran zanotował fatalny występ, nie widoczny w ofensywie, mało biegał i głupio faulował w 53 min po takim faulu mało co nie straciliśmy bramki piłka przeleciała tuż koło linii bramkowej, niezbyt pewna również postawa Lepionki.
W odpowiedzi kolejna indywidualna akcja Juniora, obszedł całe pole karne, jednak dobrze ustawieni obrońcy nie pozwolili na oddanie strzału, piłka trafia jeszcze do Szurka, ten trafia tylko w boczną siatkę. W 60min Darek Brzyski przyjmuje bardzo silny strzał na ciało, długo zwijał się z bólu. Na szczęście mógł kontynuować grę.
62 minuta, fatalna postawa Palucha, który zanotował tzw. kiksa. Sieczkowski tylko czekał na taką niespodziankę, ruszył na bramkę i stanął oko w oko z Lepionką, górą okazał się Sieczkowski. Aramix prowadzi 1-2 Od 66 minuty gramy z przewagą 1 zawodnika po tym jak Wnęk zobaczył swoją drugą żółtą kartkę w dzisiejszym spotkaniu.
W 79 min trener decyduje się na 2 zmiany, Dominika Machnice zmienia Marcin Szafrański a Romka Barana, Sławomir Głowacki. W 74min Szafa chyba za bardzo chciał strzelić bramkę i na pełnym biegu wpadł w bramkarza, za to zachowanie sędzia każe go żółtą kartką. Gra była coraz bardziej nerwowa, Czarni koniecznie chcieli wyrównać, na nasze nieszczęście w obronie Aramixu grał Robert Madeja, grający trener Aramixu, który był nie do przejścia dla naszych napastników. W 86 min tylko jęk kibiców po tym jak Jodłowski nie wykorzystał kolejnej swojej setki.
Chwile później Paluch strzela główką i znowuż piłka minimalnie poszybowała nad bramką.
To wszystko na co było stać Czarnych, mimo że sędzia przedłużył spotkanie o 5 min nie zdołaliśmy doprowadzić do remisu. Niestety w końcówce naszym puszczały nerwy a sędzia z uśmiechem na twarzy najpierw usunął za 2 żółtą kartkę Szuwara a chwilę później za zbyt agresywne zachowanie czerwoną kartkę ujrzał Brzyski.
Darek chyba zbyt pochopnie dostał czerwień, Kubie natomiast już się nie chce grać w piłkę i skupia się na łapaniu kartek. Oprócz Szurka bardzo słabo zaprezentowali się jeszcze Baran i Żybura, wiele więcej spodziewaliśmy się jeszcze po grze Wilka i Machnicy.

Bosu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.