Jedność Niechobrz – Czarni Czudec 4-1(3-1) – 08 Październik 2006 – 8 kolejka klasa A gr.1

08 Październik 2006 – 8 kolejka klasa A gr.1
Jedność Niechobrz – Czarni Czudec 4-1(3-1)

BRAMKI:

1-0 Bekierski(15)
2-0 Madera(28)
3-0 W.Pieniążek (33)
3-1 Czarnota (44)
4-1 Madera (75)
SKŁADY:
Czarni Czudec:
Wierzba(33 Gątarski) – Żybura,Paluch, Janik, Baran – Czyrek(61 Złotek), Czarnota, Machnica, Wilk – Jodłowski(80 Tomoń), Stawarz(66 Błażej)

Jednosc Niechobrz: Kalandyk – Dryja, Aramowicz(89 Grzebyk), Gajdek, Nalepa – Wiercioch, Madera, W.Pieniązke(55 T.Pieniążek), Kurc – Micał(64Lib), Bekierski(75 Kłeczek)

widzowie:
180

Żółte kartki:
Jednośc: brak danych
Czarni Czudec: Machnica, Czarnota, Czyrek, Jodłowski, Baran

Sędziowie:
Stanisław Kuras

Mało kto wierzył w wywiezienie choć jednego punktu z gorącego terenu jakim jest w tym sezonie Niechobrz. Nasi rywale mają doskonały zespół, mieszankę rutyny i doświadczenia a z drugiej strony młodzi żądni gry zawodnicy. Jedność jest niepokonanym zespołem w tym sezonie i z taką grą jaką zaprezentowali nam dzisiaj gospodarze nie szybko znajdą pogromcę na A klasowym podwórku. W zespole Czarnych z powodu kartek nie zagrali Gielata i Szurek, brakowało również Brzyskiego i Lepionki. Wrócił za to do składu po kontuzji młody Stawarz oraz Janik, w końcówce meczu zobaczyliśmy również debiutanta w seniorskiej przygodzie Tomka Błażeja.
Początek spotkania to niewielka przewaga Jedności w 9 min po rzucie rożnym piłkę z nogi rywala zdejmuje Burek. Nic nie wskazywało, że stracimy bramkę jednak w 14min Wierzba popełnia błąd, błąd który ciężko będzie można mu wybaczyć, źle wyszedł do piłki ta jeszcze skozłowała przed nim i przeleciała w kierunku bramki, tam trącił ją Bekierski i po raz kolejny tracimy bramkę po błędzie golkipera.
Niestety nie mając dobrego bramkarza meczu nie można wygrać, pewny punkt między słupkami to połowa drużyny. Wierzba dostał kilka szans, dzisiaj niestety udowodnił, że jest za słaby by strzec czudeckiej bramki. Nasz zarząd musi się wysilić na sprowadzenie dobrego golkipera, bo póki co takiego nie mamy.
Już po tej interwencji ku zaskoczeniu wszystkich w koszulkę bramkarską wskoczył Łukasz Gątarski i zaczął się intensywnie rozgrzewać. To bardzo odważna decyzja trenera, mnie dziwi mimo wszystko fakt, że Bolek nie znalazł miejsca w podstawowym składzie, oczywiście na obronie bądź lewej pomocy.
W 24 minucie na strzał z 16 m. decyduje się Czarnota, piłka soczyście uderzona w światło bramki, Ł.Kalandyk jednak zdołał palcami przenieść piłkę nad poprzeczką.
Nie chciałbym wracać do ostatnich bardzo słabych spotkań, jednak dzisiaj po stracie bramki przyśpieszyliśmy grę, ten okres należał do nas, zmusiliśmy lidera do obrony, dążyliśmy z uporem do wyrównania i gdyby nie kolejny błąd nikogo innego jak samego Wierzby może w końcu ta sztuka udałaby się, niestety w 29 min, silno zza pola karnego strzela Madera, piłka zdecydowanie do obrony, jednak Sebastian puszcza drugą bramkę. 2-0 dla Jedności. Po tej bramce Wierzba opuszcza boisko, w jego miejsce wchodzi z konieczności Gątarski. Już 3 minuty później Bolek musiał wyciągnąć futbolówkę z siatki. Nie obstawiony W. Pieniążek z najbliższej odległości strzela nie do obrony. 3-0 dla Gospodarzy.To mogło podłamać naprawdę dobrze grających dzisiaj Czarnych i dać się upokorzyć tak jak Świlcza przegrywająca 9-0.
W 42 min fantastyczna przewrotka gracza Jedności, na nasze szczęście prosto w Bolka, który pewnie chwyta piłkę.
45 min GOLLL dla Czudca, brawo zdobywamy kontaktową bramkę, której autorem był Czarnota. Akcja zaczęła się od rzutu wolnego z okolic narożnika boiska, dobrze wrzuca Machnica, Jedność wybija piłkę za pole karne, jednak prosto pod nogi Gumisia, który z pierwszej piłki strzelił tuż przy słupku, nie dając szans Kalandykowi.
Na drugą odsłonę wyszliśmy bez zmian jednak tak samo zaczęliśmy ją dobrze i mimo, że było widać, że nie jesteśmy tak zgrani jak Jedność, nie mamy takich techników jak oni, jednak walecznością i sercem nadrabialiśmy sporo. Dobrze grał w ataku Stawarz, w 46 min miał doskonała okazje by wpisać się na listę strzelców bramek, niestety zabrakło mu zimnej krwi i strzelił wysoko nad nią.
W 51 minucie kolejny raz Stawarz pod bramką rywali, tym razem ostro ruszył na piłkę, szybszy był bramkarz, a rozpędzony Mateusz wpadł na niego i tutaj fatalna postawa sędziego który pokazał na wapno. Rywale długo mieli pretensje do sędziego za tą interwencję i mieli rację, ten karny zdecydowanie nam się nie należał. Można powiedzieć „oliwa sprawiedliwa” bo fantastyczną interwencją przy strzale Dominika z 11 popisał się Kalandyk. Wynik meczu nie zmienił się dalej 3-1.
W 66min za Stawarza wchodzi Błażej.
W 73 min. sędzia popełnia błąd odgwizdując faul Barana, który jeszcze dostał żółtą kartkę. Rzut wolny na bramkę zamienia Madera. 4-1 dla Jedności. Niestety od momentu niewykorzystanego rzutu karnego inicjatywę przejęli nasi rywale, zresztą byłem pod wrażeniem stylu jaki prezentowała Jedność. Doskonale wyszkoleni technicznie pomocnicy mijali bez problemu naszych pomocników wypuszczając swych napastników, dobrze, że Ci palili (chyba 6 razy w drugiej połowie bo wynik mógłby być znacznie wyższy.) Świetnie grali również obrońcy z Niechobrza z liderem Wierciochem, który był bez błędny a do tego rozpoczynał sporo ofensywnych akcji. W 80min za Jodłowskiego, który był praktycznie niewidoczny przez cały mecz wchodzi Tomoń.
W końcówce w drużynie rywali pojawia się też młody Kłeczek, który już chwilę później miał świetną okazję do pokonania Bolka, ten jednak popisał się dobrą interwencją. Kłeczek ma już na swoim koncie 5 trafień, mimo że gra na obronie. To świadczy jak silna jest Jedność skoro taki zawodnik wchodzi na ostatnie minuty na boisko.
Można się zachwycać grą gospodarzy jednak dzisiaj przynajmniej przyzwoicie zagrali Czarni, w końcu było widać walkę okupioną licznymi ostrymi zagraniami, Baran plaster pod okiem, Dominik spędził ok. 10 min za boiskiem po ostrym faulu rywali, Krzysiek Paluch i tutaj bardzo zła informacja po jednym z wejść rywali też długo znajdował poza boiskiem, jednak postanowił grać dalej. Po meczu okazało się, że ma złamane 2 palce. Szybkiej kuracji i powrotu do zdrowia Krzyśku, dzisiaj byłeś najlepszy w bloku defensywnym. Jednak nie tylko on zasłużył na kilka dobrych słów, tylko cała drużyna zagrała dużo lepszy mecz niż z Trzebowniskiem, szkoda, że trafiliśmy na tak silnego rywala a do tego te błędy bramkarza …

Bosu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.